Bankructwa w świecie turystyki

Bankructwa w świecie turystyki

Globalna koniunktura, giełdy i rynek zmieniają się stale i to w sposób, którego nie sposób odgadnąć, szczególnie ostatnio. Nawet mocne kraje, liczące się gospodarczo i politycznie na świecie, przechodzą teraz ciężki okres próbując naprawić swoje wieloletnie problemy fiskalne. A taka zawierucha odciska się także mocno na tych firmach, które przez lata żyły ponad stan ale nie wprowadzały innowacji i nie oferowały klientom prawdziwego postępu. W branży turystycznej szczególnie widać jak mocno ucierpiała ona na wskutek rosnącego bezrobocia, kolejnych wzrostów podatków. Przez te niepewne czasy wielu ludzi, którzy jeszcze niedawno mogli sobie pozwolić lub nawet mieli w planach kupno wycieczki last minute, muszą rezygnować. Jednak turystyka zagraniczna i odwiedzanie takich miejsc jak Hiszpania czy Egipt wymagają, pomijając sam przelot oraz zakwaterowanie, konkretnych sum na miejscu, by dobrze się bawić i nie gorzej wspominać urlop. A skoro wszyscy muszą oszczędzać i boją się o pracę, na pierwszy rzut przy oszczędzaniu idą właśnie te najbardziej luksusowe oraz najmniej niezbędne pozycje, jak wyjazdy zagraniczne. I przez to najsłabsze firmy tego rynku musiały niemal natychmiastowo sprzedać większość swoich udziałów, majątek i zwolnić pracowników – a i to nie zawsze pozwalało uchronić markę od zniknięcia.