Spektakularne upadki biur podróży – a co o tym sądzą touoperatorzy

Spektakularne upadki biur podróży – a co o tym sądzą touoperatorzy

Każdego roku, wraz z rozpoczęciem wakacji zaczyna się gehenna wielu turystów polskich, którzy udając się na wymarzone wakacje, dowiadują się już na miejscu, że muszą wracać do domu, bo ich pobyt w hotelu nie został opłacony przez biuro podróży. Kolejna sytuacja – turyści musza skrócić swój pobyt z takich samych względów. Polska Izba Turystyki analizuje każdy przypadek upadłości biura podróży, rzeczywiście, w kilku przypadkach mogły to być przejściowe lub bardzo poważne problemy finansowe, ale w pozostałych jest to oczywiste oszustwo, polegające na kradzieży firmowych pieniędzy przez właścicieli. Czy turystyka jest przedsięwzięciem na granicy ryzyka, nie generującym zysków? Około 40% kosztu wycieczki stanowi sam przelot w obie strony. Kolejne 30 – 40% to koszty noclegów i wyżywienia. Około 5% zabiera ubezpieczenie. Pozostałe procenty stanowią zysk biura podróży. W przypadku długiej współpracy z touroperatorem zagranicznym, biuro może negocjować ceny noclegów, wyżywienia, aby cena wycieczki była atrakcyjna. Aby cenę jeszcze obniżyć, musi zejść z części swojej marży. Nasi turyści są wybredni – najchętniej kupują wycieczki typu last minute i all inclusive, aby jak najtaniej w jak najlepszym standardzie. W przypadku sprzedaży większej ilości wycieczek tego typu, niestety, przychody spadają, ale koszty niekoniecznie. Zaczyna się jazda w dół z nadzieją, że kolejne wycieczki wyrównają straty. Najczęściej to się nie zdarza i biuro podróży wpada w tarapaty finansowe, nie mając środków na pokrycie za granicą kosztów świadczeń dla kolejnych turystów.